krzesełka stadionowe

Zawody z perspektywy trenera – ważne krzesełka stadionowe

Od zawsze interesował mnie sport. Postanowiłem zostać nauczycielem wychowania fizycznego. Dostałem etat w bardzo dobrym gimnazjum. Wkrótce zacząłem trenować dzieci do różnych konkurencji sportowych. Naszą mocną stroną okazała się lekkoatletyka.

Trenerska przygoda z krzesełkami sportowymi

krzesełka stadionoweMieliśmy bardzo dobre boisko, które umożliwiało porządny trening. Pewnego dnia dostałem powiadomienia o szkolnym turnieju. Zacząłem trenować swoją małą kadrę. Wybrałem odpowiednie dzieci. Treningi odbywały się każdego dnia po szkole. Początkowo myślałem, że to się nie uda. Jednak wszyscy bardzo się zaangażowali. Zawody zbliżały się wielkimi krokami. Gdy nastał wielki dzień sprawdzenia swoich sił byłem pewny, że zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy. Tego dnia trybuny sportowe były pełne. Rodziny oraz znajomi dzieci przyjechały im kibicować. Co prawda krzesełka stadionowe były w bardzo złym stanie. Jednak nie przeszkodziło to wielkim fanom. Każdy chciał dodać trochę wsparcia swoim bliskim. Byłem zaskoczony. Nic nie zniechęcało naszych kibiców. Nawet pęknięte i brudne siedziska stadionowe. Moim gimnazjalistą szło bardzo dobrze. Zajęliśmy nawet pierwsze miejsce w skoku w dal oraz w biegu na sześćset metrów. Nasz dyrektor był z nas bardzo dumny. Po powrocie do szkoły zastaliśmy specjalny apel. Wszystkie dzieci nagrodziły naszych zawodników wielkim aplauzem. Nie miałem wyboru.

Musiałem wpisać do dzienniczka oceny celujące. Uznałem, że trzeba uhonorować ich zaangażowanie. Również wychowawca klasy zdecydował się na dodanie uwag pozytywnych. Podniosło to oceny z zachowania.