monitoring imprez masowych

Zabawa w klubie a monitoring imprez masowych

Uwielbiam w weekendy bawić się w klubach. W moim mieście jest ich pełno, ochrona chyba zna mnie już w każdym. Lubię się rozerwać po ciężkim dniu pracy. Ostatnio wybrałam się z przyjaciółmi, na otwarcie nowego lokalu.

Monitoring imprez masowych to poczucie bezpieczeństwa

monitoring imprez masowychProfesjonalnie to wyglądało, wszędzie barierki zaporowe, by niepowołani ludzie nie dostali się na zaplecze, i do sprzętu muzycznego. Był wynajęty DJ, który był najlepszy w całej okolicy. Mam rozeznanie, bo już kiedyś słyszałam jak grał. Wyszłam zapalić, i jakiś pan dzwonił po wynajem radiotelefonów, więc ochroniarze będą mieli swoje małe gadżety. Widać, że dbają o zabezpieczenia. Lubię bezpieczne imprezy, bez żadnych niespodziewanych zwrotów akcji.
Wróciłam i zostawiłam kurtkę w szatni. Usiadłam przy swoim stoliku i zauważyłam, że jest tu monitoring imprez masowych, co dobrze świadczy. Jakby komuś coś zginęło, lub zdarzyłaby się jakaś bójka, to mieliby czarno na białym na nagraniu kto zaczął. Zamówiłam swojego drinka, a przyjaciele poszli tańczyć na parkiecie. Do mnie podszedł jakiś chłopak, i poprosił mnie do tańca, ale nie spodobał mi się, więc odmówiłam. Może jak wypiję więcej, to mi się spodoba, więc sączyłam napój dalej, Mnie to bardziej podobał się ten DJ niż on. No ale z tego co wiem, to facet ma już żonę i dziecko, więc się nie mieszam. Muzyka była dobra, więc nie można mu było nic zarzucić. Ogólnie dobrze się bawiłam, potem pojawił się ktoś, kto mi się spodobał, i przetańczyłam z nim całą imprezę. Był to wysoki brunet, który miał niesamowicie zalotne spojrzenie. Nie mogłam się mu oprzeć, ale musiałam uważać, bo pewnie alkohol działał, i część jego uroku była wyimaginowana w mojej głowie. Poszłam więc do przyjaciół i bawiłam się z nimi. On zostawił mi numer telefonu, więc schowałam go do kieszeni. Już go później tam nie widziałam. Moja przyjaciółka nieźle się wstawiła, wiec posadziliśmy ją przy stoliku.

Stwierdziliśmy, że trzeba się zwijać, odtransportować ją do domu. Tak też zrobiliśmy. Było fajnie, nie mogę się doczekać następnego weekendu, bo znów zaszalejemy.