W odwiedzinach u dziadków

Bardzo wiele osób ma dziadków mieszkających w starych domach, niejednokrotnie wybudowanych swoimi własnymi rękami. Często mieszkają daleko od nas i zdarza nam się odwiedzić ich raz, maksymalnie dwa razy do roku, przy okazji jakichś większych rodzinnych imprez. Jestem pewna, że (szczególnie jeśli jesteśmy typem prawdziwego mieszczucha, na dodatek mieszkającego w bloku) wizyta u dziadków za każdym razem robi na nas duże wrażenie.

Zasuwy – do czego można wykorzystać?

Kiedy tylko oddalamy się od swojego miejsca zamieszkania, miasta, które wręcz wypełniają szyny tramwajowe, wysokie wieżowce, poustawiane co krok stojaki do rowerów czy kawiarnie na każdym możliwym rogu, czujemy się, jakbyśmy wkraczali w zupełnie nową rzeczywistość. Z podziwem obserwujemy rosnące na babcinym podwórku choinki,zasuwy które przy okazji świąt Bożego Narodzenia przyozdabiane są kolorowymi światełkami. Chętnie pomagamy w przygotowywaniu posiłków, choćby ze względu na to, że wiąże się to z częstymi wizytami w spiżarni, zamykanej na ciężkie, drewniane drzwi blokowane przez dwie zasuwy. Po otwarciu ich naszym oczom ukazują się półki pełne słoiczków z przeróżnymi przetworami. Znajdziemy tam dżemy i konfitury, marynowane grzybki, kiszone ogórki i wszystko inne, czego tylko dusza zapragnie. Bardzo ciężko jest powstrzymać niepohamowaną wręcz ochotę do chwycenia jednego ze słoików i zasmakowania jego zawartości. Wiemy jednak, że babcia najczęściej trzyma tego typu przetwory na specjalne okazje, dlatego zamykamy za sobą ciężkie drzwi, wsłuchując się w ciche skrzypienie jakie wydają z siebie ich zawiasy i wracamy do przygotowywania posiłku. Wraz z dziadkiem zdarzy nam się na pewno zejść do piwnicy. Będziemy mieli możliwość obejrzenia starego, żeliwnego pieca, który na swoich barkach dzierży odpowiedzialność utrzymywania odpowiedniej temperatury w domu. Przyjrzymy się różnego rodzaju metalowym elementom, zachomikowanym przez dziadka na czarną godzinę, takim jak przeróżne śrubokręty, narzędzia ogrodnicze czy też łączniki budowlane. Docenimy wtedy na pewno uroki polskiej wsi i zatęsknimy za bywaniem tam częściej.