Jedzenie na dowóz na imprezę firmową


Organizacja imprezy firmowej nigdy nie jest łatwa. Osoby niepijące, wegetarianie i weganie, osoby z dziećmi – każda z tych grup miała wyjątkowe potrzeby, które należało w trakcie prac organizacyjnych brać pod uwagę. Do tego jeszcze gry, zabawy i konkursy, których też nie można było zaniedbać, jak również takie szczegóły jak miejsce organizacji oraz dokładna godzina. Nic dziwnego, iż z tego wszystkiego zapomniałam o czymś tak banalnym jak jedzenie.

Dobre jedzenie, czyli klucz do każdej imprezy

dobre jedzenie na dowóz - karpaczGdy moja bliska koleżanka Marlena spytała mnie o menu, momentalnie zbladłam. Przecież żadnego menu nie ustaliłam! Co więcej, nie wybrałam nawet restauracji, z której miałabym zamówić. Owszem, myślałam o menu dla koleżanek i kolegów niejedzących mięsa i dla nich wszystko było już zorganizowane, ale co z resztą?! Marlena szybko się domyśliła, co mi chodzi po głowie i powiedziała, żebym się nie martwiła, jeżeli jeszcze nie mam menu. Przekrzywiłam głowę, zdziwiona, na co Marlena szybko zaczęła tłumaczyć. Ponoć jej siostra otworzyła właśnie dobre jedzenie na dowóz – Karpacz nie był zbyt dużym miastem, więc miała problemy z zaistnieniem wśród sporej i znanej już na rynku konkurencji. Opowiedziała mi o menu – ponoć było w nim sporo przystawek luźno bazujących na polskiej kuchni, w tym mini schabiki oraz śledzie marynowane w mleczach podawane z cebulką, ale także sporo dań głównych pochodzących z krajów takich jak Serbia czy Chorwacja. Wiedziałam, że moi współpracownicy lubią takie klimaty, dlatego powiedziałam Marlenie, że zadzwonię do jej siostry.

W dniu imprezy siostra Marleny razem z mężem przywieźli całe jedzenie na dowóz – widać, iż był to klasyczny dowóz z restauracji, nie catering, jednak nie było to żadnym problemem, dopóki jedzenie smakowało. Byłam odrobinę nerwowa, ale – jak się okazało – zupełnie bezpodstawnie. Każdy rozsmakował się w swoim daniu, przystawki również były pochłaniane w dość sporych ilościach. Z twarzy każdego widziałam, że wybranie dowozu od siostry Marleny było dobrą decyzją.