plakaty reklamowe

Gadżety reklamowe do prezentacji firmy

Z okazji dnia dziecka moja mała córeczka była na bardzo fajnej zabawie. Był to taki bal dla dzieci odbywający się na świeżym powietrzu. Dzieci grały z wychowawcami w najróżniejsze gry, a rodzice mogli w tym czasie spokojnie sobie siedzieć w kawiarni niedaleko albo też mogli przyjechać po pociechy po skończonej zabawie.

Plakaty reklamowe i ich cel

plakaty reklamoweNajbardziej zaskoczyło mnie, że mała dostała później paczkę wypchaną najróżniejszymi gadżetami. Poza tym dzieciaki pozabierały balony reklamowe, które głosiły, jaka firma przygotowała dla nich ten wspaniały czas pełen zabaw. Te balony szybko popękały, a inne elementy jak odblaski reklamowe, ciągle gdzieś leżą na podłodze czy w wypchanej starociami szufladzie. Były też kubki reklamowe, które nie wyglądają w sumie zbyt estetycznie, ale tu się akurat ja ucieszyłam, bo wiecznie mamy za mało kubków. Nie wiem tylko po co dzieciom foldery reklamowe, które miały też powpychane do tych paczuszek. Podejrzewam, że po prostu miały oglądać sobie umieszczone w nich zabawki i naciągać rodziców na zakupy. Pewnie tam było. Plakaty reklamowe nie głosiły co prawda, że będzie to tak bardzo nastawione na sprzedaż, ale o tym przecież nigdy się wprost nie mówi. Najgorzej, że atakowane tymi reklamami są dzieci i mi się to osobiście nie podoba. Mała dostała jeszcze kalendarze firmowe: jeden malutki kieszonkowy i jeden do powieszenia na ścianę, taki trójdzielny. Trochę te ich prezenty nie do końca mi się podobały, ale wiadomo, że sponsorzy chcieli się ze wszech stron zaprezentować.

 

Zresztą, mówi się, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i chyba coś w tym jest. Mimo wszystko zabawa według małej była bardzo przyjemna. Dzieci się wyszalały, nie nudziły się. Później jak wróciliśmy do domu to nasza córeczka była wykończona tym bieganiem, skakaniem i innymi ruchowymi zabawami.