Czego się nauczyłem na praktykach?


Swoje praktyki w technikum odbyłem w firmie elektrycznej, dokładnie zajmującej się instalacjami elektrycznymi w domach i budynkach. Od pierwszego dnia byłem w trasie z całą ekipa.

Praktyki zawodowe mogą dać naprawdę sporo wiedzy

rozdzielnicaPodobało mi się to, że nie było zbędnego gadania na różne tematy, które nigdy nikomu się nie przydadzą. Co więcej, w pracy byli sami profesjonaliści, więc nauczyłem się naprawdę dużo. Po pierwsze nauczyłem się montażu przeróżnych urządzeń takich jak choćby ogranicznik przepięć (swoją drogą bardzo zmyślne urządzenie, które chroni nas przed przepięciami elektrycznymi). Wiadomo, że robiłem też inne rzeczy, takie jak choćby zmiatanie po pracy, ale to mi nie przeszkadzało. Wiedziałem w końcu, że jestem tylko na praktykach, a nie na pełnym etacie, a mimo wszystko i tak dużo robiłem rzeczy związanych z prądem. Sam zakładałem rozdzielnicę do domu, wpadła również jedna rozdzielnica budowlana. Dowiedziałem się również na własnej skórze, czemu lepiej dawać obudowy plastikowe a nie obudowy metalowe, jak to ma często miejsce w amatorskich firmach. Co jest też ciekawe, metalowe obudowy są tańsze od obudów plastikowych, mimo że metal jest przecież droższym materiałem. Właśnie dlatego często ludzie mają takie rozwiązania u siebie, ze względu na niską cenę. Nie powiem, czuje, że naprawdę sporo wyniosłem z tych praktyk, a także, że nauka nie poszła na marne.

Dzięki temu wiedziałem, że chcę iść na studia energetyczne, żeby później założyć własną firmę z tej branży, ponieważ jest tutaj dużo pracy, a pieniądze, które są na tym robione również nie są najgorsze.