Biznes tenisowy


Mam odłożone trochę pieniędzy na czarną godzinę. W końcu zdecydowałam, że lepiej je wykorzystać teraz i założyć własny biznes. Mogłabym wtedy więcej zarobić. Moją pasją zawsze był tenis, dlatego też chciałam otworzyć biznes związany z tym sportem. Długo myślałam co by to mogło być.

Nie wiedziałam w co zainwestować

tenisTrochę się rozejrzałam po Krakowie, miałam nadzieję, że coś mi przyjdzie do głowy. I udało się przechadzając się po obrzeżach miasta dostrzegłam opuszczony teren, na którym były kiedyś korty tenisowe. Od sąsiadów tego miejsca dowiedziałam się, że poprzedni właściciel zamkną interes i wyjechał za granicę. Cała placówka była na sprzedaż. Wtedy wiedziałam, że muszę kupić to miejsce. Formalności załatwiłam w przeciągu miesiąca oraz mogłam zabrać się za remont tego miejsca, zeszło mi z tym jakieś pół roku. Trochę pracy było. Miejsce to było bardzo zapuszczone, wszystko trzeba było wymienić. Postanowiłam otworzyć tam tenis proteniskrakow dla dzieci i nie tylko. Nawet miałam już parę chętnych osób, oczywiście byli to jak na razie sami znajomi, którzy chcieli zapisać dzieci na ten sport. Z czasem lekcje tenisa były udzielane dorosłym. Pomimo tego interes szedł trochę za słabo. Dlatego też postanowiłam jakość rozkręcić ten biznes poprzez możliwość organizowania wyjazdów. Miały być to półkolonie dla dzieci. Obok zbudowałam taki park rozrywki. Przez pół dnia brały by udział w lekcjach tenisa, a potem w nagrodę korzystały by z parku rozrywki. Dla dorosłych z kolei przewidziałam obozy tenisowe.

Chętnych po wprowadzeniu tych zmian na tenis było coraz więcej. Interes szedł coraz lepiej. Bardzo mnie to cieszyło. Mój biznes już się tak kręci jakieś pół roku. Przyjeżdżają do mnie na moje korty tenisowe nawet spoza miasta. Korzystają z nich nawet zawodowcy, co mnie też cieszy.